Czerwiec 2026 · Wydanie #04 · czytaj online |
O zdrowiu, pamięci i jasnym myśleniu w mętnych czasach |
|
|
Wydanie #04 · zdrowie, nauka, pamięć i kilka niepoważnych myśli |
|
|
Witam Cię serdecznie!
Udało nam się przeżyć kolejny tydzień. Co więcej, mamy za sobą kolejne okazje do świętowania.
Jeśli jesteś mamą — wszystkiego pięknego dla Ciebie i dużo zdrowia dla Twoich pociech, nawet jeśli mają już 50 lat na karku!
Jeśli jesteś dzieckiem — a szanse na to szacuję na 98,4% — to wszystkiego najlepszego również dla Ciebie. Nawet jeśli masz już 50 lat na karku albo i więcej!
Zapraszam do lektury!
|
|
|
OSTATNIE FILMIKI Z YOUTUBE |
Wszyscy jesteśmy zajęci, więc jeśli przegapiłeś ostatnie odcinki na moim kanale YouTube, to możesz nadrobić zaległości tutaj: |
WIDEO
Te metabolity z olejów roślinnych rosną w miażdżycy i Alzheimerze
Kwas linolowy, a więc główny wielonienasycony kwas tłuszczowy obecny w olejach roślinnych, jest wyjątkowo niestabilny. Potrafi utleniać się pod wpływem światła, wysokiej temperatury oraz kontaktu z tlenem. Po spożyciu wbudowuje się w nasze tkanki, m.in. w lipoproteiny LDL oraz błony komórkowe. I — co mało zaskakujące — jego biochemiczna niestabilność w żaden sposób wtedy nie znika. Można powiedzieć, że sytuacja staje się jeszcze bardziej problematyczna.
Obejrzyj film → |
|
WIDEO
Trenujesz, a cukier rośnie? Niewygodna prawda o insulinooporności
Sport zwykle poprawia wrażliwość na insulinę. Sytuacja może jednak zmienić się diametralnie, gdy treningu jest za dużo, regeneracji za mało, a organizm zaczyna działać w trybie przeciążenia. Dość częstym błędem jest traktowanie insulinooporności wyłącznie jako klasycznej dysfunkcji metabolicznej. W rzeczywistości może być ona także objawem głębszego problemu — zaburzonej gospodarki energetycznej komórek i przeciążenia mitochondriów. A taki stan można wywołać na wiele sposobów, nie tylko dietą.
Obejrzyj film → |
|
WIDEO
Endometrioza, nieudane in vitro, niska rezerwa jajnikowa. Jak światło czerwone ratuje płodność
Czy światło czerwone i bliska podczerwień mogą realnie wspierać kobiecą płodność? W tym odcinku przyglądam się badaniom, które pokazują, że fotobiomodulacja (PBM) jest w stanie skutecznie wspierać techniki wspomaganego rozrodu. Dotyczy to nawet przypadków tak zwanych „beznadziejnych”, obejmujących między innymi bardzo niską lub zerową rezerwę jajnikową, głęboko naciekającą endometriozę, zespół policystycznych jajników (PCOS) oraz wielokrotne, nieudane cykle in vitro i inseminacji, trwające nawet dziesięć lat.
Obejrzyj film → |
|
|
|
BADANIA NA TAPECIE I CO NOWEGO W ŚWIECIE |
Licho nie śpi, ale to samo tyczy się świata nauki i doniesień z frontu medyczno-dietetycznego. Oto ciekawostki, które udało mi się wygrzebać w ciągu ostatniego tygodnia: |
ARTYKUŁ SZTUCZNA INTELIGENCJA PISZE BADANIA. I SZTUCZNA INTELIGENCJA JE RECENZUJE
W skali globalnej wciąż relatywnie niewiele osób korzysta ze sztucznej inteligencji na co dzień. Mimo to w świecie publikacji naukowych już teraz zachodzą ogromne zmiany.
Na przykładzie czasopisma Organization Science pokazano, że od czasu premiery ChatGPT liczba zgłoszeń wzrosła o 42%. Jednocześnie wiele tekstów tworzonych z dużym udziałem AI jest trudniejszych w odbiorze, bardziej przeładowanych żargonem i częściej odrzucanych.
Problem nie dotyczy wyłącznie autorów. Ponad 30% recenzji eksperckich również wykazuje ślady użycia AI, a redaktorzy oceniają takie recenzje jako mało pomocne przy podejmowaniu decyzji wydawniczych. Innymi słowy: technologia wyraźnie zwiększa ilość treści, ale niekoniecznie poprawia ich jakość.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że sztuczna inteligencja może być wręcz bezcennym narzędziem w rękach uczciwych osób. Pomaga w redakcji, korekcie, porządkowaniu argumentacji, sprawdzaniu spójności informacji czy analizie danych.
Mam jednak obawy, że ze względu na akademicki wyścig szczurów — w którym liczy się liczba publikacji, punkty, cytowania i kolejne tytuły — zjawisko to będzie tylko przybierać na sile. A jego wpływ na jakość literatury naukowej może być niestety negatywny.
Nie dalej jak trzy miesiące temu opublikowano badanie dotyczące rzekomo fantastycznego wpływu omega-3 na zdolności poznawcze.
Pamiętam, że na swoim koncie na X skomentowałem wtedy, że wystarczyły podstawowe działania statystyczne, aby zauważyć, że przedstawione dane są skrajnie mało prawdopodobne w świecie rzeczywistym. Napisałem wprost, że to badanie powinno zostać jak najszybciej wycofane, bo jest po prostu bublem.
Co ciekawe, 31 maja ktoś poinformował mnie w tym samym wątku, że badanie rzeczywiście zostało wycofane — dokładnie tak, jak sugerowałem.
I naprawdę trudno się dziwić, że wiele osób gubi się dziś w świecie badań naukowych. Coraz częściej problemem nie jest sam brak dostępu do informacji, ale ocena, które informacje są wiarygodne, a które tylko dobrze wyglądają na pierwszy rzut oka.
Źródło → |
|
ARTYKUŁ
DLACZEGO BADANIA POTRZEBUJĄ LAT, ŻEBY TRAFIĆ DO PRAKTYKI?
W 2023 roku opublikowano ciekawy artykuł, który opisuje problem dużego opóźnienia między pojawieniem się dowodów naukowych a ich realnym wykorzystaniem w medycynie. Często przywoływane szacunki wskazują, że średnio potrzeba około 17 lat, aby wyniki badań zmieniły praktykę kliniczną. Co więcej, nawet wtedy tylko część interwencji opartych na dowodach trafia do rutynowej opieki.
Na tym tle rozwija się tzw. implementation science, czyli nauka o wdrażaniu. Jej celem jest zrozumienie, dlaczego skuteczne metody diagnostyczne, terapeutyczne lub profilaktyczne nie są stosowane tak często, jak powinny — oraz co można zrobić, aby zmniejszyć lukę między wiedzą a praktyką. ([JAMA Network][2])
W artykule podano przykłady takich barier. Pacjenci po nieprawidłowym teście przesiewowym w kierunku raka jelita grubego często nie wykonują dalszej kolonoskopii. Część skutecznych metod psychoterapii jest trudna do wdrożenia w realnych warunkach. Z kolei w czasie pandemii COVID-19 sama dostępność szczepionek czy leków nie oznaczała jeszcze, że będą one szeroko stosowane.
Problemem bywają więc nie tylko same wytyczne, ale również transport, organizacja opieki, brak zaufania, przeciążenie lekarzy i nierówności społeczne.
Mimo że artykuł przedstawia bardzo ciekawe argumenty i punkty widzenia, mam wrażenie, że pomija jeden istotny element: odgórny opór przed wprowadzaniem wielu rozwiązań, nawet wtedy, gdy mają one sensowne podstawy kliniczne. Na kanale regularnie mówię na przykład o terapii światłem, czyli fotobiomodulacji. To obszar, w którym istnieje coraz więcej badań dotyczących różnych dziedzin medycyny, a sama metoda — przy prawidłowym stosowaniu — ma bardzo korzystny profil bezpieczeństwa.
Mimo to fotobiomodulacja wciąż pozostaje w dużej mierze ignorowana.
I tu pojawia się ważne pytanie: czy rzeczywiście główną barierą jest opór pacjentów, którzy często nawet nie wiedzą o istnieniu takich rozwiązań? Czy może problem leży gdzie indziej — na przykład w niechęci do wprowadzania terapii, która wymaga jednorazowego zakupu urządzenia, działa na prąd i nie generuje comiesięcznego zakupu leków?
Źródło → |
|
DYREKTYWA ŚNIADANIOWA, CZYLI CO ZMIENI SIĘ NA ETYKIETACH MIODU
W najbliższym czasie można zauważyć, że etykiety niektórych produktów śniadaniowych — zwłaszcza miodu — zaczną wyglądać inaczej. Wynika to z wejścia w życie tzw. dyrektywy śniadaniowej, czyli unijnych przepisów aktualizujących zasady dotyczące m.in. miodu, soków owocowych, dżemów, galaretek, marmolad oraz mleka konserwowego.
Nie jest to więc „polski wymysł”, lecz efekt zmian przyjętych na poziomie Unii Europejskiej w dyrektywie 2024/1438, które państwa członkowskie muszą wdrożyć do swojego prawa.
Nowe wymagania mają być stosowane od 14 czerwca 2026 roku. Ich głównym celem jest większa przejrzystość dla konsumenta. Na etykiecie miodu trzeba będzie dokładniej podawać kraj lub kraje pochodzenia, a w przypadku mieszanek również udział procentowy miodu z poszczególnych państw.
W praktyce oznacza to, że konsument nie powinien kupować „miodu znikąd”, ukrytego pod ogólną nazwą mieszanki, tylko powinien mieć możliwość łatwiejszego sprawdzenia, co rzeczywiście znajduje się w słoiku.
Ważna zmiana dotyczy też miodu przefiltrowanego. Jest to miód, z którego w procesie filtracji usuwa się zanieczyszczenia, ale przy okazji może zostać usunięta także znaczna część naturalnie obecnego pyłku kwiatowego. Taki zabieg sprawia, że miód staje się bardziej klarowny i atrakcyjny wizualnie, ale jednocześnie trudniej później ustalić jego pochodzenie oraz to, z jakich roślin powstał.
To istotne, ponieważ pyłek jest jednym z elementów pomagających ocenić autentyczność i pochodzenie miodu. Jeśli więc z produktu usunięto znaczną część naturalnego pyłku, nie powinien być przedstawiany w taki sam sposób jak zwykły miód.
Nowe przepisy nie powinny uderzać w uczciwie oznaczane miody dobrej jakości. Mają raczej utrudnić sprzedaż produktów o obniżonej jakości oraz takich, których pochodzenie jest przedstawiane w sposób nieprecyzyjny. Najważniejsza zmiana dla konsumenta jest prosta: informacja o kraju pochodzenia miodu ma być wyraźniejsza, a w przypadku mieszanek — dokładniejsza.
Źródło → |
|
AMSTERDAM: MIĘSO ZJESZ BEZ PROBLEMU, ALE REKLAM JUŻ NIE ZOBACZYSZ Amsterdam wprowadził zakaz reklamowania mięsa oraz produktów związanych z paliwami kopalnymi w przestrzeni publicznej. Oznacza to, że z miejskich billboardów, przystanków tramwajowych czy stacji metra mają znikać reklamy burgerów, mięsa, samochodów spalinowych, linii lotniczych, rejsów i dalekich wakacji. Zakaz obowiązuje od 1 maja 2026 roku i jest przedstawiany jako element miejskiej polityki klimatycznej..
Celem władz miasta jest m.in. osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku oraz ograniczenie spożycia mięsa przez mieszkańców o połowę w tym samym okresie. Zwolennicy tej zmiany argumentują, że skoro miasto prowadzi politykę ograniczania emisji, to nie powinno jednocześnie zarabiać na reklamach produktów, które uznaje za sprzeczne z tym kierunkiem.
Wot, nowoczesna Europa w pigułce - możesz bez problemu się naćpać, ale od mięsa jak najdalej, bo zaszkodzi...
Źródło → |
|
|
OKRUCHY REFLEKSJI |
,,Dopóki nie umrzesz, każda porażka jest psychologiczna" ( ,,Until death, all defeat is psychological" ) ,,Prawdopodobieństwo nie ma pamięci, spróbuj k***a znowu!" ( " probabilty has no memory. Take a motherfuc***ing shot" )
Nie ma praktycznie dnia, żebym nie myślał o cytacie, na który kiedyś natrafiłem w internecie.
Jest on szczególnie przydatny, jeśli zacznie się go łączyć choćby z pierwszym cytatem z tej sekcji. Oczywiście nie chodzi o ślepe podejmowanie jakiegokolwiek ryzyka. Chodzi o decyzje, w których stosunek potencjalnych korzyści do możliwych strat jest bardzo korzystny — a czasem wręcz asymetryczny.
Trzeba też uwzględnić, że prawdopodobieństwo sukcesu przy kolejnych projektach często nie jest całkowicie niezależne. Jeśli ktoś podejmuje kolejne próby, uczy się na błędach, lepiej rozumie rynek, poprawia strategię i unika wcześniejszych potknięć, to każda następna próba może mieć większą szansę powodzenia niż poprzednia. Innymi słowy: każda kolejna dobrze przepracowana próba zwiększa szansę na osiągnięcie sukcesu.
Niedługo popełnię na ten temat osobny artykuł. „Im więcej rzeczy posiadasz, tym bardziej one posiadają ciebie” (,,the more things you own, the more things own you") |
|
|
POLECAJKI |
Oto ciekawe produkty lub treści, które ostatnio wpadły mi w ręce: |
Zbliża się lato, więc warto dorzucić polecajkę, która szczególnie przyda się w tym okresie: LODY.
Przez ostatnie lata niejako organicznie drastycznie ograniczyłem spożywanie słodyczy. Lody to jedna z nielicznych rzeczy, które wciąż jem relatywnie regularnie.
Oczywiście, jak sam dobrze wiesz, wystarczy przeczytać etykietę praktycznie dowolnego produktu tego rodzaju w sklepie, żeby się przerazić całym mnóstwem zbędnych dodatków i różnego rodzaju syfów. A przecież prawdziwe lody mogą mieć genialnie prosty skład: śmietana, mleko, cukier i jajka.
No dobra — genialny poza cukrem. Ale raz na jakiś czas można pożyć ????
Jeśli chodzi o gotowe produkty dostępne w sklepach, jedyne lody, które praktycznie regularnie kupuję, to Häagen-Dazs. Z góry uprzedzam: to polecajka z serca i nie jest w żaden sposób sponsorowana. Uzasadnieniem jest skład tych lodów. Häagen-Dazs waniliowe Skład: świeża śmietana 39%, zagęszczone mleko odtłuszczone, cukier, żółtka jaj, naturalny ekstrakt waniliowy. Häagen-Dazs truskawkowo-śmietankowe Skład: świeża śmietanka 35,1–36%, mleko zagęszczone odtłuszczone, truskawki 21–21,1%, cukier, żółtko/żółtka jaj.
Häagen-Dazs ma oczywiście więcej wersji smakowych, ale te bardziej przekombinowane niestety mają już gorszy skład — chociaż wciąż często wypadają lepiej niż większość lodów dostępnych na rynku.
Smacznego, jeśli kupisz na spróbowanie! |
|
|
|
|
ŚLAD Z DAWNYCH LAT |
Oto jeden z “dawien dawnych” filmików z kanału lub artykułów, aby dalej rozszerzać Twoje horyzonty wiedzy: |
Z ARCHIWUM
Wszystko o SZCZAWIANACH — jak orzechy i zielone smoothie mogą doprowadzić do niewydolności nerek
Warzywa w dietetyce mainstreamowej są absolutnie bezkrytycznie zachwalane, jako najlepsza rzecz pod słońcem. W praktyce każda roślina zawiera różnego rodzaju substancje, które blokują wchłanianie wartości odżywczych z pokarmu lub bezpośrednio szkodzą. Szczawiany pięknie wpasowują się w obie kategorie. Nie dość, że blokują wchłanianie wielu minerałów, takich jak magnez, wapń lub żelazo, to również niekorzystnie oddziaływają na nerki oraz stawy.
Wróć do materiału → |
|
|
MYŚLI NIEPOWAŻNE |
Jeśli nie miałeś kiedykolwiek przyjemności czytać „Myśli nieuczesanych” Stanisława Jerzego Leca, to polecam z całego serca. Prawdopodobnie najciekawszy, najśmieszniejszy i najbardziej dający do myślenia zbiór aforyzmów, który został kiedykolwiek wydany.
„Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać.”
„Sumienie miał czyste. Nieużywane.”
"Nie zgadzam się z matematyką. Uważam, że suma zer daje groźną liczbę"
“Bogu, co boskie, cesarzowi, co cesarskie. A co ludziom?”
“Jest w nim olbrzymia pustka wypełniona po brzegi erudycją.”
“Karłom trzeba się nisko kłaniać.”
“Kto się najadł strachu, nie jest głodny wrażeń.”
|
|
|
|
PRACOWNIA PAMIĘCI |
Problem z nauką oraz osiąganiem postawionych sobie celów jest frustrujący, ale też naturalny i w pełni logiczny. Wynika z asymetrii między nagrodami i karami oraz ich rozłożeniem w czasie. Podjęcie dowolnego długoterminowego wyzwania bez zrozumienia natury tej gry jest niczym pojedynek z kasynem — kasyno prawie zawsze wygrywa.
Polecam kolejny artykuł na stronie: ,,Asymetria nagród: dlaczego dostajesz to, co nagradzasz". |
|
|
MECHANIZMY POD LUPĄ |
MIKROCHIMERYZM PŁODOWO-MATCZYNY
Jednym z mniej znanych, a bardzo ciekawych zjawisk związanych z ciążą jest mikrochimeryzm płodowo-matczyny. Polega on na tym, że organizm matki i dziecka nie są w czasie ciąży całkowicie oddzielone. Przez łożysko może dochodzić do dwukierunkowej wymiany komórek: część komórek płodu trafia do organizmu matki, a część komórek matki może przedostawać się do organizmu dziecka.
Najbardziej fascynujące jest to, że niektóre komórki płodowe mogą pozostać w organizmie matki długo po zakończeniu ciąży — nie tylko przez miesiące, ale nawet przez lata lub dekady. Wykrywano je m.in. we krwi, szpiku kostnym i różnych tkankach. Z tego powodu czasem mówi się, że ciąża zostawia w organizmie matki pewien biologiczny ślad.
Ciekawy wątek dotyczy potencjalnego udziału tych komórek w regeneracji. W badaniach na zwierzętach zaobserwowano, że komórki płodowe mogą przemieszczać się do uszkodzonego serca matki i przyjmować cechy komórek związanych z naprawą tkanki. Część komórek płodowych może reagować na sygnały uszkodzenia tkanek i potencjalnie uczestniczyć w procesach naprawczych, ale znaczenie tego zjawiska u ludzi nadal wymaga dalszych badań.
Mikrochimeryzm nie musi być wyłącznie korzystny. W literaturze naukowej rozważa się jego możliwy związek zarówno z regeneracją tkanek, jak i z niektórymi chorobami autoimmunologicznymi. Innymi słowy, obecność takich komórek może być elementem bardzo złożonej relacji immunologicznej między matką a dzieckiem.
Warto też dodać, że podobny transfer komórek może występować również w ciążach, które nie zakończyły się porodem. Sam fakt zakończenia ciąży nie oznacza więc, że żadna wymiana komórkowa wcześniej nie zaszła. |
|
|
PARTNER(ZY) NEWSLETTERA |
Partnerem tego wydania newslettera jest MUSCLE ZONE - sklep z suplementami diety, odżywkami i produktami dla osób, które lubią mieć duży wybór w jednym miejscu.
W Muscle Zone znajdziesz zarówno klasyczne suplementy, takie jak witamina D3, magnez, cynk, kreatyna, kolagen, probiotyki czy białko, jak i bardziej specjalistyczne produkty dla osób zainteresowanych snem, regeneracją, koncentracją, jelitami, gospodarką glukozowo-insulinową czy wsparciem pracy układu nerwowego. MUSCLE ZONE posiada w ofercie produkty parudziesięciu różnych producentów suplementów.
Szczególnie warto zwrócić uwagę na ich linię suplementów Apollo’s Hegemony, w której znajdziesz m.in.:
maślan sodu, witaminę D3 4000 IU z oliwą, Akkermansię, CDP-cholinę/cytykolinę, soplówkę jeżowatą, kolagen rybi, laktoferynę, różeniec górski, cierpką wiśnię, NAC, probiotyk Bifido Micro, diglicynian cynku, taurynian magnezu z P5P, berberynę, omega-3, ashwagandhę, kurkuminę z piperyną, koenzym Q10, treonian magnezu, żelazo liposomalne oraz kwercetynę. T o świetna firma zwłaszcza wtedy, gdy szukasz konkretnych form składników, mniej oczywistych preparatów albo chcesz porównać kilka produktów z jednej kategorii bez przekopywania się przez dziesiątki różnych sklepów. Do przetestowania produktów Muscle Zone można użyć kodu: BARTOSZ10
Kod daje 10% zniżki na każde zamówienie.
Sklep: https://muscle-zone.pl/ |
|
Chcesz zostać partnerem newslettera? Skontaktuj się ze mną w sprawie szczegółów
Niektóre linki są afiliacyjne — jeśli kupisz przez nie książkę, mogę otrzymać prowizję. Cena dla Ciebie się nie zmienia |
|
|
Pozdrawiam Cię oraz życzę produktywnego, szczęśliwego i zdrowego tygodnia
Bartek
|
|
|
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ zapisałeś/zapisałaś się do newslettera.
Wypisz się z newslettera
The Universe Of Memory Bartosz Czekała, ul. Sopocka 15/1 50-344 Wrocław
Polityka prywatności |
|
|
|
|