Sierpień 2026 · Wydanie #013 · czytaj online |
O zdrowiu, pamięci i jasnym myśleniu w mętnych czasach |
|
|
Wydanie #012 · zdrowie, nauka, pamięć i kilka niepoważnych myśli |
|
|
Cześć i gratulacje!
Udało nam się przeżyć kolejny tydzień. Przed Tobą solidna porcja wiedzy, dzięki której ten następny będzie jeszcze lepszy od poprzedniego!
|
|
|
OSTATNIE FILMIKI Z YOUTUBE |
Wszyscy jesteśmy zajęci, więc jeśli przegapiłeś ostatnie odcinki na moim kanale YouTube, to możesz nadrobić zaległości tutaj: |
WIDEO
Co ZAMIAST kolonoskopii? Te badania wykryją raka jelita bez bólu!
Co zrobić, gdy kolonoskopia budzi silny lęk, była wcześniej źle tolerowana albo istnieją przeciwwskazania do jej wykonania? Wielu lekarzy błędnie sugeruje wykonanie samego badania na krew utajoną w kale (FIT). .
Obejrzyj film → |
|
WIDEO
LDL 574, zero blaszki. Niskie LDL, miażdżyca — co tu się nie zgadza?
W ostatnim czasie wielu tak zwanych influencerów będących na dietach niskowęglowodanowych lub carnivore opublikowało swoje wyniki badań dotyczące obecności zwapniałej lub niezwapniałej blaszki miażdżycowej. Wszystkie te osoby mają bardzo wysoki poziom LDL, a jednocześnie są zdrowe metabolicznie.
Obejrzyj film → |
|
WIDEO
Azotany i azotyny w mięsie? Tester vs. prawo i profesjonalne laboratoria
Dowiecie się, dlaczego amatorskie testery nie mogą – i absolutnie nie powinny – być traktowane jako wyznacznik tego, czy Wasze jedzenie jest bezpieczne, oraz dlaczego nakłucie mięsa domową sondą ma się nijak do prawdziwych badań laboratoryjnych.
Obejrzyj film → |
|
|
BADANIA NA TAPECIE I CO NOWEGO W ŚWIECIE |
Licho nie śpi, ale to samo tyczy się świata nauki i doniesień z frontu medyczno-dietetycznego. Oto ciekawostki, które udało mi się wygrzebać w ciągu ostatniego tygodnia: |
ARTYKUŁ
DHT POD LUPĄ: MNIEJ TKANKI TŁUSZCZOWEJ, ALE BEZ WYRAŹNEJ POPRAWY SPRAWNOŚCI
Często nazywam DHT (dihydrotestosteron) „testosteronem na sterydach” – przyłącza się on do tych samych receptorów androgenowych co testosteron, jednak robi to z trzy- do pięciokrotnie większym powinowactwem.
Innymi słowy, przyłącza się do tych receptorów 3–5 razy chętniej. W świecie endokrynologii, kiedy mówimy o zastępczej terapii hormonalnej dla mężczyzn, mamy na myśli podawanie im testosteronu.
Czy jednak DHT może przywrócić starszym mężczyznom siłę, sprawność i lepsze samopoczucie? W randomizowanym badaniu z podwójnie ślepą próbą oceniono działanie przezskórnego żelu zawierającego DHT.
Do badania zakwalifikowano samodzielnie poruszających się i mieszkających mężczyzn w wieku co najmniej 60 lat, u których stężenie testosteronu nie przekraczało 15 nmol/l. Uczestnicy przez trzy miesiące stosowali codziennie żel zawierający 70 mg DHT albo placebo. Badanie ukończyło 33 mężczyzn: 17 z grupy DHT i 16 z grupy placebo.
Zastosowanie DHT wywołało wyraźne zmiany hormonalne. Wzrosło stężenie samego dihydrotestosteronu, natomiast zmniejszyły się stężenia testosteronu całkowitego i wolnego oraz hormonów przysadkowych (LH i FSH). Nie odnotowano istotnej zmiany stężenia estradiolu ani SHBG. Wynikało to między innymi z faktu, że DHT nie podlega aromatyzacji do estradiolu, a jednocześnie hamuje własną produkcję androgenów przez oś podwzgórze–przysadka–jądra.
Po trzech miesiącach stwierdzono zmniejszenie masy tkanki tłuszczowej oraz grubości fałdów skórno-tłuszczowych. Nie zaobserwowano jednak wzrostu beztłuszczowej masy ciała. Poprawa siły mięśniowej była niewielka i dotyczyła jedynie zginania dominującego kolana. Nie stwierdzono istotnej poprawy w wyproście kolana, sile mięśni obręczy barkowej, chodzie, równowadze ani ogólnej mobilności.
Nie zmieniły się również wyniki testów funkcji poznawczych ani deklarowana jakość życia. Oznacza to, że biologiczne i metaboliczne działanie silnego androgenu nie przełożyło się automatycznie na zauważalną poprawę codziennego funkcjonowania.
DHT zwiększył stężenie hemoglobiny, wartość hematokrytu oraz liczbę erytrocytów. Jednocześnie odnotowano obniżenie poziomu cholesterolu całkowitego i LDL, bez istotnych zmian w HDL oraz triglicerydach. W trakcie krótkiego okresu badania nie wykazano niekorzystnego wpływu na objętość prostaty, stężenie PSA ani oceniane parametry naczyniowe.
Warto pamiętać, że badanie było niewielkie i trwało zaledwie trzy miesiące, dlatego nie pozwala ocenić długoterminowego ryzyka dotyczącego prostaty, układu sercowo-naczyniowego czy nadmiernego wzrostu hematokrytu.
Źródło → |
|
BADANIE
80 MINUT SNU MNIEJ — PÓŁ KILOGRAMA WIĘCEJ W CIĄGU SZEŚCIU TYGODNI
Czy niewielkie, ale regularne skracanie snu może wpływać na masę ciała? W analizie opublikowanej w 2026 roku połączono wyniki dwóch randomizowanych badań, w których ograniczenie snu utrzymywano przez sześć tygodni. Nie badano więc skutków pojedynczej nieprzespanej nocy, lecz sytuację przypominającą codzienne funkcjonowanie osób regularnie odkładających porę pójścia spać.
W badaniu uczestniczyło 95 dorosłych w wieku co najmniej 20 lat, u których występowało podwyższone ryzyko kardiometaboliczne. Wszyscy zwykle spali przynajmniej siedem godzin na dobę. Każda osoba przechodziła dwa sześciotygodniowe okresy: jeden z zachowaniem odpowiedniej długości snu oraz drugi, podczas którego czas przeznaczony na sen skracano o około półtorej godziny. Okresy rozdzielono kilkutygodniową przerwą. Dzięki zastosowaniu schematu krzyżowego uczestnicy stanowili własną grupę porównawczą.
W praktyce skrócenie snu wyniosło średnio 78,4 minuty na dobę. Uczestnicy spali około 6 godzin i 8 minut zamiast około 7 godzin i 26 minut.
Po sześciu tygodniach krótszego snu odnotowano w porównaniu z okresem odpowiedniej ilości snu:
wzrost masy ciała średnio o 0,45 kg,
zwiększenie obwodu talii o 0,52 cm,
zwiększenie całkowitej objętości ciała o 0,56 litra,
wydłużenie czasu spędzanego w pozycji siedzącej lub przy bardzo małej aktywności o 17,2 minuty dziennie.
Nie wykazano natomiast wyraźnego wzrostu ilości tkanki tłuszczowej, tłuszczu trzewnego ani masy mięśniowej ocenianych za pomocą rezonansu magnetycznego. Nie można zatem stwierdzić, że całe dodatkowe 0,45 kg stanowiło tkankę tłuszczową. Na wynik mogły wpływać również zmiany ilości wody, glikogenu, treści pokarmowej oraz naturalne wahania masy ciała. Sześć tygodni mogło być też okresem zbyt krótkim, aby niewielka różnica energetyczna przełożyła się na mierzalną zmianę składu ciała.
Krótszy sen nie spowodował istotnego spadku czasu poświęcanego na aktywność o umiarkowanej lub dużej intensywności. Zwiększył jednak czas zachowań sedentarnych. Dodatkowe minuty czuwania nie zostały więc wykorzystane na większą aktywność — uczestnicy pozostawali dłużej nieaktywni.
W podgrupie 34 osób, u których całkowity wydatek energetyczny mierzono metodą podwójnie znakowanej wody, nie stwierdzono istotnej różnicy między okresami krótszego i odpowiedniego snu. Wynik ten należy jednak traktować ostrożnie ze względu na niewielką liczebność tej części badania.
Ograniczenie snu zwiększyło również stężenie leptyny średnio o 2,03 ng/ml. Chociaż leptyna jest hormonem uczestniczącym w hamowaniu apetytu, jej wyższe stężenie nie musi oznaczać mniejszego łaknienia. Może odzwierciedlać zmianę bilansu energetycznego, wzrost zapasów energii lub zmniejszoną wrażliwość organizmu na jej działanie. Nie stwierdzono natomiast istotnych zmian stężenia greliny ani GLP-1.
Zaobserwowany wzrost masy ciała był niewielki, ale pojawił się po zaledwie sześciu tygodniach umiarkowanego ograniczenia snu. Nie należy jednak mechanicznie przeliczać wyniku na cały rok. Nie można zakładać, że przyrost 0,45 kg co sześć tygodni będzie postępował liniowo, ponieważ z czasem mogą uruchomić się mechanizmy kompensacyjne wpływające na apetyt, metabolizm i wydatek energetyczny.
Najważniejszy wniosek jest prosty: w profilaktyce otyłości i chorób metabolicznych znaczenie mogą mieć nie tylko dieta oraz trening. Regularna długość snu jest kolejnym elementem wpływającym na bilans energetyczny — nawet wtedy, gdy niedobór snu nie jest skrajny.
Źródło → |
|
BADANIE
KREATYNA U WEGAN: WIĘCEJ MOCY W SKOKU, ALE BEZ WYRAŹNEGO WZROSTU SIŁY
Osoby stosujące dietę wegańską nie dostarczają kreatyny wraz z mięsem i rybami, dlatego przypuszcza się, że mogą szczególnie wyraźnie reagować na jej suplementację. W randomizowanym badaniu z 2026 roku sprawdzono, czy cztery tygodnie przyjmowania monohydratu kreatyny poprawiają siłę i moc mięśniową u aktywnych fizycznie wegan.
Do badania włączono 20 osób w wieku 18–45 lat. Połowa uczestników otrzymywała monohydrat kreatyny w dawce 0,1 g na kilogram masy ciała dziennie, a druga połowa placebo. Dla osoby ważącej 70 kg odpowiadało to około 7 g kreatyny na dobę. W każdej grupie znalazło się pięć kobiet i pięciu mężczyzn.
Uczestnicy stosowali dietę wegańską o kaloryczności dobranej tak, aby nie powodowała celowego zmniejszenia ani zwiększenia masy ciała. Badanie było potrójnie zaślepione — przydziału do grup nie znali uczestnicy, osoby prowadzące interwencję ani badacze analizujący wyniki.
Po czterech tygodniach w grupie stosującej kreatynę, w porównaniu z placebo, odnotowano:
zwiększenie oszacowanej masy mięśni szkieletowych o około 0,3 kg,
zwiększenie całkowitej ilości wody w organizmie o około 1,4 kg,
wzrost BMI o około 0,3 kg/m²,
zmniejszenie oszacowanej masy tkanki tłuszczowej o około 1,4 kg.
Wyniki dotyczące składu ciała należy jednak interpretować ostrożnie. Kreatyna zwiększa ilość wody zatrzymywanej w mięśniach, a znaczna zmiana nawodnienia może wpływać na pomiary i oszacowania poszczególnych komponentów ciała. Cztery tygodnie nie są również okresem wystarczająco długim, aby z dużą pewnością ocenić trwałe zmiany masy mięśniowej i tłuszczowej.
Najbardziej przekonujące zmiany dotyczyły mocy eksplozywnej dolnej części ciała. Poprawiły się wyniki skoku pionowego z zamachem, a podczas serii powtarzanych skoków zwiększyły się maksymalna wysokość oraz czas przebywania w powietrzu. Nie odnotowano natomiast poprawy sprintu, siły chwytu ani siły ocenianej podczas izometrycznego ciągu wykonywanego z wysokości połowy uda.
Prowadzi to do interesującej rozbieżności. Autorzy napisali w podsumowaniu, że kreatyna poprawiała siłę i moc mięśniową, jednak przedstawione wyniki wskazują przede wszystkim na poprawę mocy w zadaniach skocznościowych. Bezpośrednie testy siły nie wykazały istotnych zmian.
Bardziej precyzyjny wniosek brzmi więc: suplementacja kreatyną mogła poprawić wybrane przejawy mocy eksplozywnej, ale w tym badaniu nie wykazano wzrostu maksymalnej siły mięśniowej.
Wstępne wnioski natomiast nie powinny zaskakiwać. Przebywanie na diecie wegańskiej nie wydaje się w żaden sposób optymalizować ani składu ciała, ani ogólnej funkcjonalności fizycznej.
Źródło → |
|
|
|
OKRUCHY REFLEKSJI |
„Prokrastynacja to roszczeniowość. To pycha. Zakłada, że będzie jakieś „później”. Zakłada, że będziesz mieć dyscyplinę, by zająć się tym później, mimo że nie masz jej teraz.” — Ryan Holiday „Uczniowi, który nieustannie narzekał na innych, Mistrz powiedział: »Jeśli pragniesz spokoju, szukaj zmiany w sobie, a nie w innych ludziach. Łatwiej jest ochronić własne stopy kapciami, niż wyłożyć dywanem całą ziemię.” — Anthony de Mello
„ Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję. ” — Jerzy Dobrowolski |
|
|
|
POLECAJKI |
KSIĄŻKA : „PSYCHOMANIPULACJE” – TOMASZ WITKOWSKI
Część stałych słuchaczy kanału wie, że jedyna oficjalna publikacja wydana pod moim imieniem i nazwiskiem to „Kompendium technik perswazyjnych” (praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Binsztoka), w której jestem autorem kilku rozdziałów.
Jedną z moich wczesnych pasji były właśnie techniki perswazji, które oczywiście mogą przybrać formę manipulacji, jeśli są używane przez osoby pozbawione skrupułów, moralności czy etyki.
Lata temu przeczytałem tonę książek oraz publikacji na ten temat. Jedną z niewielu polskich pozycji, która zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie, są „Psychomanipulacje. Jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić” autorstwa Tomasza Witkowskiego. Mimo że książka ta ma już swoje lata, zawarte w niej rady oraz spostrzeżenia są zdecydowanie ponadczasowe.
Manipulacja nie zawsze przybiera formę jawnego nacisku. Częściej wykorzystuje subtelne mechanizmy wpływu społecznego, sprawiając, że cudze oczekiwania zaczynamy odbierać jako własne decyzje. W swojej książce Tomasz Witkowski pokazuje, jak takie działania pojawiają się w codziennych relacjach, pracy, sprzedaży, reklamie i polityce.
Nie jest to wyłącznie katalog technik pozwalających oddziaływać na innych. Główny nacisk położono na ich rozpoznawanie oraz ograniczanie ryzyka, że decyzja zostanie podjęta pod wpływem presji, poczucia winy, autorytetu lub odpowiednio przedstawionej informacji. Liczne przykłady z życia ułatwiają zauważenie mechanizmów, które w teorii mogą wydawać się oczywiste, ale w praktyce często pozostają niezauważone.
Wybrane myśli z książki:
Skuteczna manipulacja zwykle pozostaje niewidoczna — osoba poddana wpływowi może być przekonana, że działa całkowicie samodzielnie.
Sama wiedza, że manipulacja istnieje, nie zapewnia odporności. Konieczne jest rozpoznanie konkretnej techniki zastosowanej w danej sytuacji.
Wpływ społeczny nie zawsze jest czymś szkodliwym. O manipulacji można mówić przede wszystkim wtedy, gdy ukrywany jest prawdziwy cel oddziaływania lub wykorzystywana jest przewaga jednej ze stron.
Presja czasu, silne emocje i przeciążenie informacjami ograniczają zdolność krytycznej oceny, dlatego sprzyjają podejmowaniu decyzji zgodnych z oczekiwaniami manipulatora.
Najlepszą ochroną nie jest całkowita nieufność wobec ludzi, lecz umiejętność zatrzymania się, rozpoznania własnych emocji i sprawdzenia, kto odnosi korzyść z proponowanej decyzji.
To przystępna pozycja dla osób zainteresowanych psychologią, komunikacją i mechanizmami podejmowania decyzji. Szczególnie wartościowa może okazać się dla osób pracujących w sprzedaży, marketingu, negocjacjach, zarządzaniu lub innych obszarach, w których wpływanie na zachowania stanowi element codziennej pracy. Drugie wydanie książki ukazało się w 2022 roku i liczy 296 stron.
LINKI (Audiobook): Psychomanipulacje. Jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić - https://www.ceneo.pl/166009273#crid=806594&pid=23585
LINKI (E-book): Psychomanipulacje. Jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić - https://www.ceneo.pl/165646341#crid=806595&pid=23585 |
|
|
ŚLAD Z DAWNYCH LAT |
Oto jeden z “dawien dawnych” filmików z kanału lub artykułów, aby dalej rozszerzać Twoje horyzonty wiedzy: |
Z ARCHIWUM
NADMIAR witaminy B12 - jakie poważne CHOROBY za niego odpowiadają?
Podwyższony poziom witaminy B12 jest często ignorowany zarówno przez pacjentów, jak i lekarzy, jako nieszkodliwa aberracja. Badania naukowe pokazują jednak dość jednoznacznie, że za wystąpienie tego stanu rzeczy odpowiadają najczęściej poważne choroby. Oczywiście, jeśli wykluczymy takie błahe powody, jak nadmierna suplementacja tej witaminy lub jej spożywanie w fortyfikowanych produktach. .
Wróć do materiału → |
|
|
MYŚLI NIEPOWAŻNE |
„Jednym z symptomów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że własna praca jest niezwykle ważna.” – Bertrand Russell
„Z zawodu jestem milionerem, ale obecnie nie pracuję w zawodzie.” |
|
|
|
MECHANIZMY POD LUPĄ |
DLACZEGO LDH ROŚNIE PRZY USZKODZENIU TKANEK?
LDH, czyli dehydrogenaza mleczanowa, jest enzymem obecnym wewnątrz niemal wszystkich komórek organizmu. Szczególnie duże ilości występują w mięśniach, wątrobie, nerkach, sercu i komórkach krwi. Enzym ten uczestniczy w odwracalnej przemianie pirogronianu w mleczan, pomagając wytwarzać energię z glukozy, zwłaszcza gdy dostępność tlenu jest ograniczona. Notabene jest to również łatwo dostępne badanie, które można zrobić w większości laboratoriów. Osobiście wykonuję je co najmniej raz w roku.
W prawidłowych warunkach większość LDH pozostaje zamknięta wewnątrz komórek. Gdy błona komórkowa zostaje uszkodzona lub dochodzi do rozpadu komórki, LDH wydostaje się do krwi. Im większa liczba uszkodzonych komórek, tym większy może być wzrost aktywności tego enzymu. Podwyższone LDH może więc towarzyszyć między innymi uszkodzeniu mięśni lub wątroby, niedotlenieniu, rozpadowi czerwonych krwinek, zakażeniom czy chorobom nowotworowym. Nie wskazuje jednak samodzielnie, który narząd został uszkodzony.
Co ciekawe, LDH potrafi znacząco spadać na dietach niskowęglowodanowych. Widziałem już wiele osób stosujących dietę ketogeniczną, które miały wyniki poniżej dolnej granicy zakresu referencyjnego – i zarówno one, jak i ich lekarze zdawali się być zdziwieni tym faktem. Obniżenie stężenia LDH w trakcie stosowania diety niskowęglowodanowej (np. ketogenicznej) wynika ze zmiany dominującego szlaku metabolicznego:
Zmniejszenie natężenia glikolizy: Glikoliza to proces rozkładu glukozy w celu wytworzenia energii, w którym LDH pełni kluczową rolę. Przy drastycznym ograniczeniu węglowodanów w pożywieniu ilość dostarczanej glukozy spada, a co za tym idzie – zapotrzebowanie na proces glikolizy ulega znacznemu zmniejszeniu.
Przestawienie na metabolizm tłuszczów: Organizm zaczyna czerpać energię głównie z kwasów tłuszczowych i ciał ketonowych. Szlaki te wykorzystują inne enzymy i nie wymagają bezpośredniego udziału LDH.
Spadek syntezy enzymu: W odpowiedzi na mniejsze zapotrzebowanie komórki ograniczają produkcję LDH. Mniejsza ilość enzymu obecnego w tkankach przekłada się na jego niższe stężenie we krwi.
|
|
|
PARTNER(ZY) NEWSLETTERA |
Partnerem tego wydania newslettera jest MUSCLE ZONE - sklep z suplementami diety, odżywkami i produktami dla osób, które lubią mieć duży wybór w jednym miejscu.
W Muscle Zone znajdziesz zarówno klasyczne suplementy, takie jak witamina D3, magnez, cynk, kreatyna, kolagen, probiotyki czy białko, jak i bardziej specjalistyczne produkty dla osób zainteresowanych snem, regeneracją, koncentracją, jelitami, gospodarką glukozowo-insulinową czy wsparciem pracy układu nerwowego.MUSCLE ZONE posiada w ofercie produkty parudziesięciu różnych producentów suplementów.
Szczególnie warto zwrócić uwagę na ich linię suplementów Apollo’s Hegemony, w której znajdziesz m.in.:
maślan sodu, witaminę D3 4000 IU z oliwą, Akkermansię, CDP-cholinę/cytykolinę, soplówkę jeżowatą, kolagen rybi, laktoferynę, różeniec górski, cierpką wiśnię, NAC, probiotyk Bifido Micro, diglicynian cynku, taurynian magnezu z P5P, berberynę, omega-3, ashwagandhę, kurkuminę z piperyną, koenzym Q10, treonian magnezu, żelazo liposomalne oraz kwercetynę.
To świetna firma zwłaszcza wtedy, gdy szukasz konkretnych form składników, mniej oczywistych preparatów albo chcesz porównać kilka produktów z jednej kategorii bez przekopywania się przez dziesiątki różnych sklepów.
Do przetestowania produktów Muscle Zone można użyć kodu:
BARTOSZ10
Kod daje 10% zniżki na każde zamówienie.
Sklep: https://www.muscle-zone.pl/ |
|
Chcesz zostać partnerem newslettera? Skontaktuj się ze mną w sprawie szczegółów
Niektóre linki są afiliacyjne — jeśli kupisz przez nie książkę, mogę otrzymać prowizję. Cena dla Ciebie się nie zmienia |
|
|
Pozdrawiam Cię oraz życzę produktywnego, szczęśliwego i zdrowego tygodnia
Bartek
|
|
|
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ zapisałeś/zapisałaś się do newslettera.
Wypisz się z newslettera
The Universe Of Memory Bartosz Czekała, ul. Sopocka 15/1 50-344 Wrocław
Polityka prywatności |
|
|
|
|