Lipiec 2026 · Wydanie #010 · czytaj online

O zdrowiu, pamięci i jasnym myśleniu w mętnych czasach

Wydanie #010 · zdrowie, nauka, pamięć i kilka niepoważnych myśli

Cześć i gratulacje!


Udało nam się przeżyć kolejny tydzień. Ja wróciłem już z urlopu i jak co roku przypomniałem sobie stare hasło: jeśli kochasz to, co robisz, urlopy nie są specjalnie potrzebne. A propos tego, co kocham – kolejna porcja ciekawej i przydatnej wiedzy poniżej.


OSTATNIE FILMIKI Z YOUTUBE

Wszyscy jesteśmy zajęci, więc jeśli przegapiłeś ostatnie odcinki na moim kanale YouTube, to możesz nadrobić zaległości tutaj:

WIDEO

Azotany i azotyny w mięsie? Tester vs. prawo i profesjonalne laboratoria


Dowiecie się, dlaczego amatorskie testery nie mogą – i absolutnie nie powinny – być traktowane jako wyznacznik tego, czy Wasze jedzenie jest bezpieczne, oraz dlaczego nakłucie mięsa domową sondą ma się nijak do prawdziwych badań laboratoryjnych.

Obejrzyj film →

WIDEO

Lekarz: „Gdyby działało, to byśmy to przepisywali”. Czy to prawda?


Czy lekarz wie wszystko? Spoiler: nie, i wcale nie musi. Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast uczciwego „nie wiem, muszę o tym poczytać." lub "nie sprawdzałem tych badań”, pacjent słyszy protekcjonalne: „gdyby to działało, to byśmy to stosowali”. Punktem wyjścia do tego filmu jest historia pacjenta po operacji nowotworu prostaty, który zapytał swojego radiologa o sens stosowania melatoniny jako wsparcia podczas radioterapii. Reakcja lekarza? Zdziwienie i natychmiastowe zbycie tematu.


​Obejrzyj film →

WIDEO

Post przerywany i leki: Ten błąd popełnia większość osób!


Czy post przerywany oznacza, że trzeba zrezygnować z przyjmowania leków? W większości przypadków – nie. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie godzin okna żywieniowego do zaleceń dotyczących konkretnego leku. W filmie wyjaśniam, dlaczego post 16:8 jest znacznie bardziej elastyczny, niż wielu osobom się wydaje.

Obejrzyj film →

BADANIA NA TAPECIE I CO NOWEGO W ŚWIECIE

Licho nie śpi, ale to samo tyczy się świata nauki i doniesień z frontu medyczno-dietetycznego. Oto ciekawostki, które udało mi się wygrzebać w ciągu ostatniego tygodnia:

ARTYKUŁ

​

PESTYCYDY W CZEREŚNIACH: GDY „NIEPRYSKANE” NIE ZNACZY BEZPIECZNE

​

​Fundacja Pro-Test zleciła badanie trzech próbek czereśni kupionych w różnych miejscach: w Lidlu, w Biedronce oraz na warszawskim bazarze na Placu Szembeka. Próbki przebadano w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach pod kątem obecności 548 pestycydów.


Najgorzej wypadły czereśnie z bazaru, deklarowane przez sprzedawczynię jako owoce z własnej uprawy i „niepryskane”. W tej próbce wykryto pozostałości ośmiu pestycydów, w tym substancje niedopuszczone do stosowania w Unii Europejskiej. Szczególną uwagę zwrócono na ometoat — związek z grupy pestycydów fosforoorganicznych, którego nie wolno legalnie stosować ani sprzedawać w UE.


Dla porównania, czereśnie z Lidla i Biedronki pochodziły odpowiednio z Hiszpanii i Grecji. Według dostępnych omówień wykryto w nich maksymalnie dwa pestycydy, przy czym były to substancje dopuszczone, a ich poziomy nie przekraczały obowiązujących limitów.


Badanie objęło tylko trzy próbki, więc nie pozwala ocenić całego rynku. Pokazuje natomiast coś bardziej praktycznego: zapewnienia sprzedawcy, że owoce są „naturalne” albo „niepryskane”, nie są dowodem bezpieczeństwa. Przypominam, że w szeroko zakrojonych “plebiscytach” czereśnie są praktycznie co roku na liście top 10 najbardziej opryskiwanych owoców.



Źródło →

BADANIE

​

GRUBSZE UDA JAKO MARKER LEPSZEGO ZDROWIA METABOLICZNEGO?

​

Obwód uda rzadko trafia na listę popularnych wskaźników zdrowia. Zwykle mówi się o BMI, obwodzie talii, poziomie glukozy, lipidach czy ciśnieniu. Tymczasem jedno z duńskich badań sugeruje, że zbyt mały obwód uda może być ciekawym sygnałem ostrzegawczym.


W badaniu obserwowano dorosłych Duńczyków przez około 12,5 roku. Okazało się, że osoby z obwodem uda poniżej 60 cm miały około dwukrotnie wyższe ryzyko choroby serca i przedwczesnej śmierci. Co ważne, zależność ochronna wyraźnie wypłaszczała się w okolicach 60 cm. Innymi słowy: większe uda nie oznaczały automatycznie coraz większych korzyści. Problemem wydawały się raczej uda zbyt małe.


Na pierwszy rzut oka badanie to może wyglądać absurdalnie, ale byłoby to błędne rozumowanie Większy obwód uda może częściowo odzwierciedlać większą masę mięśniową nóg, lepszą sprawność metaboliczną i większy ogólny zapas funkcjonalny organizmu.


Mięśnie nóg są jednym z największych „magazynów” glukozy w organizmie. Im lepsza masa i jakość mięśni, tym łatwiej ciało może regulować gospodarkę cukrową, wrażliwość insulinową i wydolność metaboliczną. Zbyt mały obwód uda może więc być pośrednim sygnałem niskiej masy mięśniowej.


W jednym z poprzednich wydań Newsthaltera cytowałem inne badanie, które pokazywało, że siła uścisku również fantastycznie koreluje z dłuższym życiem. Wszystkie zależności tego rodzaju sprowadzają się tak naprawdę do ilości oraz jakości masy mięśniowej. Tej praktycznie nigdy nie za dużo, licząc ekstremalne i patologiczne przypadki.


Źródło →

BADANIE

​

OPTYMIZM JAKO JEDNO Z NAJZDROWSZYCH “ZNIEKSZTAŁCEŃ” POZNAWCZYCH

​

Optymizm bywa traktowany jak naiwność albo brak kontaktu z rzeczywistością. Tymczasem część badań sugeruje, że pozytywne nastawienie może być jednym z korzystniejszych defektów ludzkiego umysłu.


W jednym z badań analizowano język emocjonalny używany w autobiografiach. Osoby, które częściej posługiwały się pozytywnymi określeniami emocjonalnymi, żyły dłużej. Pokazuje to ciekawą zależność między sposobem interpretowania własnych doświadczeń a długoterminowym zdrowiem. 


Ja sam wspominałem już przy paru okazjach, że przez ostatnie dekady mojego życia moje podejście zmieniło się ze skrajnego pesymizmu do bardzo mocnego optymizmu. Uważam, że jest to najzdrowsze możliwe podejście, które można wybrać w życiu. Zarówno z punktu zdrowotnego, jak i z punktu szeroko pojętego sukcesu 


Podobny kierunek pokazała metaanaliza z 2019 roku obejmująca ponad 229 tysięcy osób. Wyższy poziom optymizmu wiązał się z około 13% niższym ryzykiem śmierci z dowolnej przyczyny oraz z około 35% niższym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych.


Optymizm nie musi oznaczać ignorowania problemów. Może raczej działać jak filtr poznawczy, który zwiększa szansę na działanie, wytrwałość, szukanie rozwiązań i lepszą regulację stresu. Osoba optymistyczna niekoniecznie widzi świat takim, jaki jest. Czasem widzi go takim, w którym nadal warto próbować. Widzi świat, który może stać się lepszym, jak i on sam.



Źródło 1 →

​

Źródło 2 →

OKRUCHY REFLEKSJI

​Żyj tak, by być wykrzyknikiem, a nie wyjaśnieniem. (Live your life as an exclamation rather than an explanation.)

​

​„Nie miej absolutnie żadnego szacunku dla autorytetów; zapomnij, kto to powiedział, a zamiast tego przyjrzyj się, od czego zaczyna, do czego dochodzi i zapytaj siebie: „Czy to rozsądne?”  – Richard Feynman

​

„Najbardziej niebezpieczną formą ślepoty jest wiara, że Twoja perspektywa to jedyna rzeczywistość.” („The most dangerous form of blindness is believing that your perspective is the only reality.”) – Friedrich Nietzsche

POLECAJKI

Oto ciekawe produkty lub treści, które ostatnio wpadły mi w ręce:

Gumy z ksylitolem to ciekawy dodatek do protokołu higieny jamy ustnej dla osób, które i tak żują gumy.


Ich główna zaleta jest banalna, ale ważna: żucie zwiększa produkcję śliny. Więcej śliny oznacza szybsze neutralizowanie kwasów powstających po jedzeniu, lepsze oczyszczanie jamy ustnej i korzystniejsze warunki do remineralizacji szkliwa. Ksylitol dodatkowo nie jest pożywką dla bakterii próchnicotwórczych, takich jak Streptococcus mutans, więc może pomagać ograniczać ich aktywność i tworzenie płytki nazębnej.


Sam najczęściej kupuję gumy firmy Miradent. Są słodzone w 100% ksylitolem, bez aspartamu, sorbitolu i laktozy, a korzystny efekt pojawia się przy żuciu po jedzeniu lub piciu. Dostępne są różne smaki, m.in. spearmint, peppermint, owocowy, cynamonowy, żurawinowy i zielona herbata. Nie zastąpi to szczotkowania, nici dentystycznej ani wizyt u dentysty, ale jako mały nawyk po posiłku — bardzo sensowna rzecz.


Jeśli chcesz spróbować, wrzucam link do wyszukiwarki cenowej Ceneo, abyś mógł kupić te gumy w jak najlepszej cenie. 

ŚLAD Z DAWNYCH LAT

Oto jeden z “dawien dawnych” filmików z kanału lub artykułów, aby dalej rozszerzać Twoje horyzonty wiedzy:

Z ARCHIWUM

Lukrecja a hormony — pogromca testosteronu, poskramiacz menopauzy i przekleństwo zestresowanych



​Wróć do materiału →

MYŚLI NIEPOWAŻNE

„Wierzę w niechęć od pierwszego wejrzenia”

​

„Nie twierdzę, że jest gorąco, ale dwójka hobbitów właśnie weszła do mojego pokoju, aby zniszczyć pierścień.”

​

– Dlaczego jesteś smutny?

– Usiądź obok mnie na ławce i Ci powiem.

– Już – słucham.

– Ławka jest świeżo pomalowana.

MECHANIZMY POD LUPĄ

TLENEK AZOTU I REGENERACJA NACZYŃ

​

​Tlenek azotu, oznaczany skrótem NO, to mała cząsteczka sygnałowa wytwarzana między innymi przez śródbłonek, czyli cienką warstwę komórek wyściełającą naczynia krwionośne od środka.


Najczęściej mówi się o nim w kontekście rozszerzania naczyń. Gdy śródbłonek produkuje więcej NO, mięśniówka naczyń rozluźnia się, a krew może płynąć swobodniej. To jeden z mechanizmów, dzięki którym organizm reguluje ciśnienie tętnicze, przepływ krwi i dotlenienie tkanek.


Ale NO ma też drugą, mniej oczywistą funkcję: bierze udział w regeneracji naczyń.


W organizmie istnieją tzw. komórki progenitorowe. To niedojrzałe komórki, które mogą przekształcać się w bardziej wyspecjalizowane komórki i wspierać naprawę uszkodzonych tkanek. Szczególnie ważne są śródbłonkowe komórki progenitorowe, czyli komórki pomagające odbudowywać i utrzymywać zdrową wyściółkę naczyń krwionośnych.


Gdy śródbłonek zostaje uszkodzony, na przykład przez stan zapalny, wysokie ciśnienie, stres oksydacyjny, cukrzycę czy miażdżycę, organizm może mobilizować takie komórki ze szpiku kostnego do krwi. Tlenek azotu jest jednym z sygnałów, które pomagają ten proces uruchomić. Można powiedzieć, że NO nie tylko rozszerza naczynia „tu i teraz”, ale także pomaga wysłać komórki naprawcze tam, gdzie ściana naczynia wymaga regeneracji.


Produkcję i dostępność tlenku azotu wspierają między innymi regularny ruch, szczególnie wysiłek poprawiający przepływ krwi przez naczynia, dieta bogata w azotany z warzyw, takich jak burak. Kluczem jest również konsumpcja białek, szczególnie pełnowartościowych białek pochodzenia zwierzęcego, z racji tego, że zawierają biodostępny aminokwasy takie jak l-arginina i l-cytrulina, uczestniczące w szlakach produkcji NO.


Posty przerywane lub ograniczenie kalorii mogą działać pośrednio: poprawiając wrażliwość insulinową, zmniejszając stres oksydacyjny i wspierając funkcję śródbłonka.  


Z drugiej strony palenie papierosów, przewlekły stan zapalny, nadciśnienie, insulinooporność, wysoki poziom glukozy i starzenie się organizmu zmniejszają biodostępność NO. Oznacza to, że tlenek azotu może być wytwarzany słabiej albo szybciej neutralizowany przez wolne rodniki. Wtedy naczynia nie tylko gorzej się rozszerzają, ale mogą też wolniej się regenerować.


W praktyce tlenek azotu można więc traktować jako jeden z kluczowych sygnałów zdrowia naczyń. Pomaga utrzymać ich elastyczność, poprawia przepływ krwi i wspiera mobilizację komórek naprawczych. Dlatego mechanizmy zwiększające dostępność NO są istotne nie tylko dla ciśnienia czy wydolności, ale również dla długoterminowej ochrony śródbłonka i spowalniania procesów miażdżycowych.


PARTNER(ZY) NEWSLETTERA

​Partnerem tego wydania newslettera jest NUMA — oliwa extra virgin o wyjątkowo wysokiej transparentności jakości.


Być może obiło Ci się o uszy, że oliwa z oliwek jest jednym z najczęściej fałszowanych produktów spożywczych na świecie. Skala sprzedaży oliwy określanej jako „extra virgin” w praktyce znacznie przekracza możliwości produkcyjne prawdziwej oliwy tej klasy.


Tym samym istnieje spora szansa, że kupując oliwę — nawet w zwykłym sklepie — nabywasz produkt rozcieńczony tańszymi olejami roślinnymi, np. rzepakowym lub słonecznikowym.


Rozwiązaniem jest oliwa NUMA. To, co szczególnie ją wyróżnia, to fakt, że każda partia oliwy jest badana, a numer partii znajduje się bezpośrednio na butelce. Dzięki temu możesz wejść na stronę producenta i sprawdzić parametry dokładnie tej oliwy, którą trzymasz w ręku — od wskaźników świeżości, przez zawartość polifenoli, aż po poziom zanieczyszczeń mikrobiologicznych, które w przypadku NUMY są praktycznie niewykrywalne.


Dla przykładu, ostatnia opisana partia N2-635A zawiera aż 722 mg/kg polifenoli, podczas gdy typowe oliwy marketowe często mieszczą się w zakresie około 50–250 mg/kg. Oznacza to, że NUMA zawiera ich kilkukrotnie więcej, a to przede wszystkim one odpowiadają za jej prozdrowotne właściwości.


Do tego ma fantastyczny, intensywny smak — świeży, zielony i wyrazisty, z przyjemną goryczką oraz pikantnością charakterystyczną dla wysokopolifenolowych oliw najwyższej jakości.


Z kodem BARTOSZ otrzymasz 20 zł zniżki na każdą butelkę.


Sprawdź NUMĘ tutaj: https://numa.bio/

Chcesz zostać partnerem newslettera? Skontaktuj się ze mną w sprawie szczegółów 


Niektóre linki są afiliacyjne — jeśli kupisz przez nie książkę, mogę otrzymać prowizję. Cena dla Ciebie się nie zmienia 

Pozdrawiam Cię oraz życzę produktywnego, szczęśliwego i zdrowego tygodnia


Bartek 


Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ zapisałeś/zapisałaś się do newslettera.


​Wypisz się z newslettera

The Universe Of Memory Bartosz Czekała, ul. Sopocka 15/1 50-344 Wrocław

Polityka prywatności